Słysząc imię Drakula, nie jednej osobie na ciele może się pojawić gęsia skórka. Bo to imię słynnego na cały świat wampira, nie tylko postaci fikcyjnej, ale także uznawanego za legendarnego stwora, którym stał się najprawdziwszy niegdyś władca, rządzący Rumunią. Tak, czy siak ów groźni władca, istniał naprawdę i miał bardzo okrutny sposób traktowania swoich wrogów, zbuntowanych poddanych, a także wszelkich złoczyńców, co akurat przysparzało mu wielu zwolenników. Jego zła sława rozniosła się po całej krainie, a także poza jej granicami. Doszło nawet do tego, iż bano się go i jego kar na tyle, żeby nie popełniać złych uczynków, takich jak grabieże mienia, czy też mówienie złego słowa na jego temat. Wszelki bunt, albo sianie nienawiści wobec jego osoby, były surowo karane. Jednym ze sposobów karania zbrodniarzy, wichrzycieli, a także wrogów, było wbijanie ich na pal żywcem, a potem obserwowanie, jak giną w męczarniach. Co więcej, jak informują liczne legendy, a także ryciny z nimi związane ów władca, był w stanie urządzać sobie zarówno kolacje, jak też i zabawy, wokół lasów, nabitych na pale wrogów. Czyli nie był w stanie poruszyć go ich widok, a także nie odczuwał on żadnych emocji, z tym związanych, że inni akurat cierpią.
-
Ostatnie wpisy
Menu
Planujesz wycieczkę do Rumunii?
Podróżowanie do Transylwanii i Rumunii
Decydując się na wyjazd do Rumunii, warto wziąć pod uwagę specyfikę tego regionu świata. Można tam spędzić miło czas nad morzem, ale również można dobrze bawić się decydując na wyprawę w góry. Z taką właśnie myślą grupa przyjaciół postanowiła zorganizować zdobycie Karpat w tym regionie. Teren nie był łatwy, tak jakby się mogło wydawać, bo inne góry bywają wyższe. Jednak natura bywa kapryśna i czasem znacznie wyższe góry zdobywa się szybciej, niż te niżej położone. Trudno jest przeprowadzić taką wyprawę górską, zwłaszcza zimą, kiedy zbocza są oblodzone, a niezachowanie należytej ostrożności grozi upadkiem w przepaść.
Spacer dolinami
U podnóża gór rozciągają się doliny, piękne i ukwiecone, zwłaszcza latem i wiosną. Jesienią także można odkryć tam masę kolorów, ale już nieco bardziej wpadających w czerwienie i brązy. Co innego zimą, kiedy na okolicznych łąkach i drzewach pojawia się szron, wyglądający jak kraina śniegu region, przypomina nieco bajkową scenerię. Grupa wycieczkowiczów postanowiła przemierzyć pieszo ten teren, aby dostać się na właściwy szlak, nie było to łatwe zadanie. Po kilku godzinach udało się jednak dotrzeć na miejsce i tam ekipa postanowiła urządzić sobie postój, aby napić się kawy, zjeść coś i ruszyć w dalszą drogę. Przerwa nie trwała zbyt długo, bo wielu nastawiło się na znacznie ciekawsze wrażenia. Wspinaczka wydawała się łatwa, bo teren był dość suchy, jednak z czasem okazało się, że im wyżej, tym groźniej będzie przebiegać wyprawa.Bardzo blisko szczytu
Będąc już bardzo blisko szczytu, można było dość szybko skręcić sobie kostkę, go zbocze gór wyglądało na suche, a było dość mocno oblodzone. Jedni pomagali drugim, a kiedy komuś osunęła się noga, inni przychodzili mu z pomocą, a także asekurowali go, żeby nic poważniejszego się nie stało. Konieczna była szybka reakcja, na takie upadki, gdyż każda minuta, mogła skończyć się prawdziwą tragedią, dlatego każdy uważał na każdego obok siebie, a także na osoby będące nieco wyżej. Wyprawa w góry okazała się prawdziwą gratką w czasie wycieczki do Rumunii.

